Deweloperzy zwiększyli ofertę mieszkań, ale skorzystały na tym tylko rodziny z dziećmi
Mimo rosnącej oferty mieszkań, we wrześniu przeciętnie zarabiający singiel miał mniejszy wybór lokali niż miesiąc wcześniej. Dane BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazują, że poprawa dostępności nastąpiła tylko w jednej z siedmiu największych metropolii, choć deweloperzy zwiększyli ofertę w większości z nich.
Według Rankomat.pl przeciętnie zarabiający singiel, osiągający dochód ok. 6 tys. zł netto, mógł we wrześniu liczyć średnio na 432,9 tys. zł kredytu mieszkaniowego. To praktycznie tyle samo co miesiąc wcześniej. Podobnie było w przypadku bezdzietnej pary z dochodem 8 tys. zł netto, której zdolność kredytowa wzrosła nieznacznie do 541,7 tys. zł. Wyraźniejszą poprawę odnotowały natomiast rodziny z dzieckiem osiągające dochód 10 tys. zł netto. Ich przeciętna zdolność kredytowa wzrosła z 599,4 tys. zł do 611,6 tys. zł, czyli o 2 proc.

– We wrześniu nie mieliśmy już do czynienia z tak gwałtownymi zmianami zdolności kredytowej jak miesiąc wcześniej. W przypadku singli i bezdzietnych par nastąpiła stabilizacja, natomiast rodziny odrobiły część strat poniesionych w poprzednich miesiącach. Co ważne, sama poprawa zdolności kredytowej nie gwarantuje jeszcze większej dostępności mieszkań. Równie istotne są
zmiany cen oraz struktury oferty deweloperów - mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Więcej mieszkań w ofercie, ale nie dla singli
Jak pokazują dane BIG DATA RynekPierwotny.pl, wrzesień przyniósł wzrost oferty deweloperów w pięciu z siedmiu analizowanych metropolii. Skurczyła się ona w Poznaniu, a w Łodzi pozostała praktycznie bez zmian. Mimo to liczba mieszkań dostępnych dla przeciętnie zarabiających singli zmniejszyła się w większości miast. W analizie uwzględniono lokale, których cena mieściła się w budżecie obejmującym zarówno maksymalną kwotę kredytu, jak i 20-procentowy wkład własny.
W Warszawie oferta mieszkań w zasięgu finansowym singli skurczyła się z 1 028 do 938 lokali (-9 proc.), w Krakowie z 418 do 382 (-9 proc.), w Łodzi z 5 443 do 5 331 (-2 proc.), w Trójmieście z 1 162 do 1 108 (-5 proc.), w Katowicach i miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z 5 141 do 5 091 (-1 proc.), a w Poznaniu z 1 833 do 1 753 mieszkań (-4 proc.). Wyjątkiem był Wrocław, gdzie oferta wzrosła z 1 134 do 1 162 lokali (+2 proc.).

- Jak widać, wzrost całkowitej oferty nie musi oznaczać poprawy sytuacji osób dysponujących ograniczonym budżetem. Deweloperzy wprowadzają na rynek różne typy mieszkań, a dla singli kluczowe znaczenie ma liczba najtańszych lokali. We wrześniu ich udział w wielu miastach okazał się zbyt mały, by zrekompensować nawet niewielki spadek zdolności kredytowej - komentuje Marek Wielgo.
Pary skorzystały tylko w części metropolii
W przypadku bezdzietnych par sytuacja była bardziej zróżnicowana. Niewielki wzrost zdolności kredytowej przełożył się na poprawę dostępności mieszkań jedynie w części metropolii.
Największy przyrost odnotowano w Trójmieście, gdzie liczba mieszkań dostępnych dla przeciętnie zarabiającej pary wzrosła z 2 392 do 2 549 lokali, czyli o 7 proc. We Wrocławiu oferta zwiększyła się z 3 425 do 3 722 mieszkań (+9 proc.), zaś w Łodzi z 7 632 do 7 777 (+2 proc.). W Krakowie liczba mieszkań dostępnych dla takich nabywców wzrosła nieznacznie, z 2 738 do 2 748 lokali. Z kolei w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii spadła z 7 473 do 7 422 mieszkań (-1 proc.), a w Warszawie z 3 748 do 3 734. W Poznaniu pozostała bez zmian i wynosiła 3 686 lokali.
– W przypadku bezdzietnych par wyraźną poprawę sytuacji widać było właściwie tylko we Wrocławiu i Trójmieście. W pozostałych metropoliach liczba mieszkań dostępnych w ich budżecie zmieniła się nieznacznie lub nawet spadła. To kolejny dowód na to, że wzrost oferty deweloperów nie zawsze oznacza większy wybór mieszkań dla przeciętnie zarabiających kupujących – mówi ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Największy wybór lokali nadal miały pary w Łodzi (7,8 tys. mieszkań) oraz w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (7,4 tys.).

Rodziny odrobiły część strat
Najlepiej wrześniowe zmiany odczuły rodziny z dzieckiem. Wzrost zdolności kredytowej o 2 proc. przełożył się na zwiększenie liczby dostępnych mieszkań we wszystkich metropoliach.
Największą poprawę odnotowano w Trójmieście, gdzie oferta wzrosła z 3 414 do 3 695 mieszkań (+8 proc.), oraz we Wrocławiu, gdzie liczba lokali dostępnych dla przeciętnie zarabiających rodzin zwiększyła się z 4 746 do 5 277 (+11 proc.). Wyraźny wzrost odnotowano także w Krakowie, gdzie oferta wzrosła z 4 190 do 4 564 mieszkań (+9 proc.), oraz w Poznaniu, z 4 691 do 4 804 lokali (+2 proc.). W Warszawie liczba mieszkań dostępnych dla rodziny zwiększyła się z 5 709 do 5 842
(+2 proc.), w Łodzi z 8 270 do 8 528 (+3 proc.), a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z 8 500 do 8 543 mieszkań (+1 proc.).
Co istotne, rodziny z dzieckiem były jedyną grupą, która odnotowała poprawę sytuacji we wszystkich analizowanych metropoliach. Pomogła im zarówno większa zdolność kredytowa, jak i rosnąca oferta deweloperów.
Mimo poprawy największy wybór mieszkań nadal mają rodziny w Łodzi oraz w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, gdzie ich oferta przekracza 8,5 tys. lokali. Relatywnie najmniej mieszkań w zasięgu przeciętnie zarabiających rodzin pozostaje natomiast w Trójmieście.

Większa oferta nie zawsze oznacza większą dostępność
Wrześniowe dane pokazują, że zależność między wielkością oferty deweloperów a dostępnością mieszkań dla przeciętnie zarabiających gospodarstw domowych nie jest automatyczna. Choć na siedmiu największych rynkach liczba mieszkań w ofercie wzrosła łącznie o ponad 900 lokali, poprawę odczuły głównie rodziny z dzieckiem. Single nadal traciły dostęp do części mieszkań, a sytuacja bezdzietnych par poprawiała się tylko lokalnie.
– Dostępność mieszkań zależy dziś nie tylko od skali nowej podaży, ale także od tego, jakie lokale trafiają do sprzedaży. Z punktu widzenia przeciętnie zarabiających kupujących kluczowe jest to, czy przybywa mieszkań mieszczących się w ich budżecie. Wrzesień pokazał, że nawet na rynku z rosnącą ofertą odpowiedź na to pytanie nie zawsze jest twierdząca - podsumowuje Marek Wielgo.
Metodologia W analizie przyjęto trzy modelowe gospodarstwa domowe: singla osiągającego dochód ok. 6 tys. zł netto miesięcznie, bezdzietną parę z dochodem ok. 8 tys. zł netto oraz rodzinę 2+1 dysponującą dochodem ok. 10 tys. zł netto. Założono zakup mieszkania przy 20-procentowym wkładzie własnym i kredyt hipoteczny z okresowo stałym oprocentowaniem. Kredytowa dostępność mieszkań oznacza liczbę lokali deweloperskich, których cena mieściła się w granicach zdolności kredytowej danego gospodarstwa.
Autor: Marek Wielgo
28.10.2026RAPORT: Mieszkania pod miastem. O popycie za miastem decyduje oferta w metropolii [Raport BIG DATA RynekPierwotny.pl]
Wokół Warszawy, Wrocławia, Trójmiasta i Krakowa deweloperzy sprzedali w trzech pierwszych kwartałach 2026 r. więcej mieszkań niż rok wcześniej. W otoczeniu Łodzi i Poznania popyt wyraźnie osłabł. Różnice pokazują, że o popularności lokalizacji podmiejskich decydują nie tylko niższe ceny, lecz także oferta dostępna w samej metropolii – wynika z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl.
27.10.2026Czy kredyty mieszkaniowe tanieją, czy drożeją?
Niższy POLSTR sprzyja niższemu oprocentowaniu części nowych kredytów zmiennych, podczas gdy średnie stawki kredytów okresowo stałych wzrosły. We wrześniu inflacja ogółem przyspieszyła, ale bazowa spadła. Analitycy portalu RynekPierwotny.pl wyjaśniają, co te rozbieżne sygnały oznaczają dla osób kupujących mieszkanie na kredyt.
17.10.2026Gdzie w największych miastach deweloperzy oferują najtańsze mieszkania? [Raport BIG DATA RynekPierwotny.pl]
Najtańsza dzielnica nie zawsze jest najlepszym miejscem do szukania niedrogiego mieszkania. W największych metropoliach o szansach na znalezienie lokalu w przystępnej cenie decyduje nie tylko średnia cena metra kwadratowego, lecz także wielkość oferty. Analiza BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazuje, gdzie deweloperzy oferują najtańsze mieszkania oraz w których dzielnicach wybór lokali w cenie do 12 tys. zł za metr kwadratowy jest największy.
15.10.2026Między własnym mieszkaniem a domem opieki jest pustka. Bon senioralny jej nie wypełni
Starszy człowiek ma w Polsce najczęściej dwie możliwości. Może zostać we własnym mieszkaniu albo przenieść się do domu opieki. Pomiędzy nimi brakuje trzeciej drogi: samodzielnego mieszkania, w którym pomoc można zamówić wtedy, gdy staje się potrzebna. Jak wskazują analitycy portalu RynekPierwotny.pl − bon senioralny pomoże opłacić opiekuna, lecz nie usunie schodów ani nie stworzy mieszkań, w których łatwiej się zestarzeć.
08.10.2026Wzrosły limity cenowe, ale problem niedostępności pozostał. Gdzie wciąż da się kupić mieszkanie na kredyt bez wkładu własnego?
Ponad tysiąc mieszkań deweloperskich w Łodzi i tylko niespełna 50 w Krakowie spełnia warunki kredytu z gwarancją wkładu własnego. Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że podwyższenie limitów cenowych w niewielkim stopniu poprawiło dostępność mieszkań w większości największych miast.