Czy deweloperzy powinni mieć wolną rękę w kwestii metrażu budowanych mieszkań?
Od 1 sierpnia nie tylko nowe mieszkania, ale także lokale użytkowe nie będą mogły mieć mniej niż 25 metrów kwadratowych. Ma to zapobiec obchodzeniu przez niektórych deweloperów normy metrażowej dla budowanych mieszkań. A może o ich powierzchni powinien decydować rynek? Portal RynekPierwotny.pl zapytał o to potencjalnych klientów firm deweloperskich.
– Ograniczenia dotyczące metrażu mieszkań to stosunkowo nowe rozwiązanie. Nie było go nawet w PRL-u. Tak więc nie tylko w starych przedwojennych kamienicach, ale także w budowanych po wojnie blokach można znaleźć kilkunastometrowe mieszkania. Budowane obecnie muszą mieć co najmniej 25 m kw. – przypomina Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Jak się okazuje Polska nie jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym obowiązują ograniczenia dotyczące metrażu mieszkań. Z analizy Adriana Grycuka z Zespołu Studiów Ekonomicznych Biura Analiz Sejmowych i naukowca ze Szkoły Głównej Handlowej Piotra Russela wynika, że ta kwestia nie jest objęta prawem unijnym, więc każdy z krajów UE może stosować własne rozwiązania. Zrezygnowały z nich np. Grecja, Szwecja i Słowenia. Z kolei w Czechach, Słowacji i Litwie powierzchnia mieszkania musi mieć co najmniej 16 m kw., w Holandii – 18 m kw., w Danii i Finlandii – 20 m kw., a w Irlandii – 37 m kw. Zupełnie inaczej podeszły do tego Niemcy i Francja. Tam minimum powierzchni mieszkania zależy od liczby mieszkańców. We Francji teoretycznie jest to 14 m kw. na każdą z pierwszych czterech osób i 10 m kw. na każdą kolejną.
Jednak chyba nigdzie ta kwestia nie wzbudza tylu emocji. Już w 2016 r. ówczesne Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa rozważało skasowanie ograniczeń dotyczących metrażu mieszkań. Jednak po burzliwych konsultacjach społecznych resort wycofał się z tego pomysłu, bo uznał, że „pozostawienie tej kwestii rynkowi groziłoby powstawaniem klitek”.
Problem w tym, że te i tak powstają. Niektóre firmy deweloperskie budują kilkunastometrowe kawalerki, sugerując ich mieszkalny charakter. Formalnie są to jednak lokale użytkowe. Chętnie kupują je inwestorzy z myślą o wynajmie. To o czym warto jednak pamiętać to fakt, że zamieszkanie w nich jest traktowane jako samowola budowlana i jest to karalne. Wprawdzie istnieje ścieżka prawna umożliwiająca zmianę sposobu użytkowania lokalu użytkowego na mieszkalny. Nie wchodzi to jednak w grę, gdy jego powierzchnia jest mniejsza niż 25 m kw.
Żeby uniemożliwić deweloperom obchodzenie normy metrażowej dla mieszkań, Ministerstwo Rozwoju i Technologii postanowiło objąć nią także lokale użytkowe. Co do zasady one także będą musiały mieć co najmniej 25 m kw. Tylko w dwóch przypadkach powierzchnia będzie mogła być mniejsza. Chodzi o lokale użytkowe na 1. lub 2. kondygnacji nadziemnej, o ile miałyby osobne wejście z zewnątrz, a także lokale w budynkach zamieszkania zbiorowego oraz w domach jednorodzinnych, w których wydzielono lokal użytkowy.
Powyższą regulację zawiera nowe rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Wejdzie ono w życie 1 sierpnia tego roku i nie obejmie inwestycji, na budowę których deweloperzy uzyskają pozwolenia przed tą datą.
Jednak nie to jest problemem. Jak wskazuje ekspert portalu RynekPierwotny.pl, o wiele groźniejszy jest proceder polegający na przerabianiu dużych mieszkań na kilku- czy kilkunastometrowe klitki. W ten sposób omija się nie tylko normę metrażową, ale także dotyczącą nasłonecznienia, ppoż. czy wentylacji. W sytuacji rosnącego popytu na mikroskopijne lokale, to groźne zjawisko może się nasilić.
Należy zwrócić uwagę, że zwiększone zapotrzebowanie na małe kawalerki jest skutkiem nie tylko zmian demograficznych (młodzi coraz później zakładają rodziny), ale też ekonomicznych. Coraz więcej osób pracuje w usługach, więc na atrakcyjności zyskują centralne dzielnice miast, bo ludzie nie chcą tracić czasu i pieniędzy na dojazdy do pracy, sklepów i szkół. W konsekwencji rosną ceny mieszkań. Przy czym w przeliczeniu na metr kwadratowy kawalerki są nawet o ponad 40% droższe od mieszkań trzypokojowych.

A co o narzucaniu deweloperom minimalnego metrażu budowanych mieszkań sądzą ich potencjalni nabywcy? Z sondy portalu RynekPierwotny.pl wynika, że zaledwie 16% jego użytkowników uważa, że o powierzchni budowanych mieszkań powinien decydować rynek. Innymi słowy, że deweloperzy powinni mieć całkowicie wolną rękę. Przeciwnego zdania jest znacznie większy, bo aż 47% odsetek ankietowanych. Ich zdaniem prawo powinno regulować kwestię metrażu mieszkań, żeby Polacy nie mieszkali w substandardowych warunkach.
Zwłaszcza wśród młodych powszechna jest obawa, że efektem ubocznym radykalnej liberalizacji przepisów dotyczących metrażu byłby wzrost cen jednostkowych mikroskopijnych kawalerek.
Co ciekawe, 37% potencjalnych nabywców mieszkań nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

Portal zapytał również swoich użytkowników, jaką minimalną powierzchnię powinno mieć mieszkanie. Aż dwie trzecie zwolenników normy metrażowej opowiedziało się za jej podwyższeniem. Największy odsetek postuluje minimum 30 m kw., ale niemal tyle samo uważa, że mieszkanie powinno mieć co najmniej 40 m kw. Zaledwie co dziesiąty ankietowany nie miałby nic przeciwko budowie 20- czy nawet 15-metrowych lokali mieszkalnych.

Tymczasem w ofercie deweloperów budujących mieszkania w największych miastach odsetek kawalerek jest mniejszy niż mieszkań czteropokojowych i większych. Największy odsetek stanowią mieszkania dwupokojowe i na nie jest też największy popyt.

Autor: Marek Wielgo
Źródło: rynekpierwotny.pl
- 21.08.2025Trendy rynkoweRaportyAnalizy ekspertów
Na jakie mieszkanie stać singla, parę i rodzinę z dzieckiem? [RAPORT]
Na jaki kredyt mieszkaniowy mogli liczyć w lipcu przeciętnie zarabiający single, bezdzietne pary i rodziny? Jak zmieniła się ich zdolność kredytowa? Jaki miały one wybór mieszkań? Eksperci portali Rankomat.pl i RynekPierwotny.pl prześwietlili pod tym kątem ofertę banków oraz firm deweloperskich działających w siedmiu największych metropoliach.
- 21.08.2025Trendy rynkoweRaportyAnalizy ekspertów
W danych GUS budownictwa mieszkaniowego powiało optymizmem
Najnowsza informacja GUS, publikująca wstępne dane budownictwa mieszkaniowego w lipcu oraz siedmiu miesiącach bieżącego roku, zakomunikowała wyraźne odbicie wszystkich parametrów aktywności inwestycyjnej inwestorów. Średnioterminowa tendencja spadkowa głównych statystyk budownictwa mieszkaniowego tym samym uległa wyraźnemu osłabieniu z perspektywą koniunkturalnego przesilenia już w bezpośredniej perspektywie.
- 07.08.2025Trendy rynkoweRaportyAnalizy ekspertówRaporty i analizyInformacje z gospodarkiGospodarkaDeweloperzy
Średnie ceny ofertowe mieszkań z rynku wtórnego – lipiec 2025
Rynek wtórny nie pozostał obojętny na poprawiającą się dostępność kredytów mieszkaniowych. W lipcu ożywiła się sprzedaż mieszkań z drugiej ręki, a ich oferta skurczyła się w większości metropolii. Według portalu GetHome.pl nie we wszystkich skutkowało to wzrostem średniej ceny metra kwadratowego.
- 04.08.2025Trendy rynkoweRaportyAnalizy ekspertówRaporty i analizy
Ceny ofertowe nowych mieszkań – lipiec 2025 (wstępne dane)
Lipiec był pierwszym w tym roku miesiącem, w którym w żadnej z największych metropolii nie wzrosła średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów, a w Trójmieście i Łodzi nawet minimalnie spadła – wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl.
- 01.08.2025Trendy rynkoweAnalizy ekspertówRaporty i analizy
Rynek materiałów budowlanych wciąż w stanie wyczekiwania
Pierwsze półrocze br. na rynku materiałów budowlanych upłynęło pod znakiem stabilizacji dynamiki cen materiałów budowlanych w wąskim przedziale wartości ujemnych nie przekraczających poziomu -1 proc. Jak zauważają eksperci portalu RynekPierwotny.pl sęk w tym, że taka sytuacja utrzymuje się już od ponad roku i zdaje się nie mieć końca. Niezmiennie także w czerwcu spadkowy trend na poziomie ułamka procenta w relacji rok do roku został zachowany.