03.03.2026
Raporty i analizyAnalizy ekspertów

Rozwiał się dubajski mieszkaniowy miraż?

Bliski Wschód znów płonie. W dodatku ogień działań zbrojnych dotarł do Dubaju postrzeganego wcześniej jako oaza dostatku i stabilności. Również przez zamożnych Polaków. Dubaj jako oaza stabilności w mocno niestabilnym regionie Bliskiego Wschodu. Władzom Zjednoczonych Emiratów Arabskich trudniej będzie pielęgnować ten wizerunek po niedawnych wydarzeniach. Drony i rakiety nad głowami, trzy ofiary śmiertelne w całym kraju, ponad 50 osób rannych i pożar elewacji prestiżowego hotelu Burdż al-Arab. Raczej nie tego spodziewali się inwestorzy wydający pieniądze na dubajskim rynku nieruchomości oraz w innych częściach ZEA. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl przyglądają się sytuacji. Warto pamiętać, że dotyczy ona również inwestorów z Polski. Ich liczbę można jedynie szacować.

Dubajskie perturbacje to nie jest żadna nowość?

Półtora miesiąca przed ostatnimi, niepokojącymi dla inwestorów wydarzeniami, władze emiratu Dubaj pochwaliły się rekordowymi obrotami na tamtejszym rynku nieruchomości. Według wstępnych statystyk, w minionym roku odnotowano ponad 270 000 transakcji o łącznej wartości 917 miliardów dirhamów[1] (ok. 908 mld zł według obecnego kursu). Taki wynik oznaczał kolejny roczny wzrost wartości transakcji o 20%.

Trudno powiedzieć, jaki będzie dalszy scenariusz rozwoju sytuacji i ewentualnych zagrożeń dla Dubaju oraz innych rynków ZEA, bo bliskowschodni konflikt jest bardzo dynamiczny. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl podkreślają natomiast, że spore wahania wartości i liczby transakcji na dubajskim rynku nieruchomości zdarzały się już wcześniej.

Przykładowo, cały okres od 2017 r. do 2020 r. przyniósł spadek łącznej rocznej wartości transakcji nieruchomościowych w Dubaju o 36% (z 248 do 159 mld dirhamów). Tylko w pandemicznym roku 2020 ujemna zmiana wyniosła 22%. Natomiast lata 2021 - 2025 upłynęły pod znakiem boomu, w czasie którego obroty rynkowe (względem 2020 r.) wzrosły prawie sześciokrotnie.

Polscy inwestorzy obecni w Dubaju nie od wczoraj

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że rodzimi inwestorzy już w minionej dekadzie byli obecni na dubajskim rynku nieruchomości, a ostatnie lata przyniosły prawdopodobnie dalszy napływ kapitału z Polski. Między innymi za sprawą cen metrażu, które nie były tak wysokie, jak można by sądzić.

Z rocznego raportu władz emiratu Dubaj wynika, że w latach 2021 - 2024 średnia cena sprzedaży mieszkania wzrosła z 14 719 do 19 488 dirhamów za 1 m kw.[2] (przy kursie AED/PLN wynoszącym w tym okresie 0,95 zł - 1,36 zł). Nie mówimy zatem o średnich cenach, które są bardzo wysokie w relacji do „najgorętszych” lokalizacji - chociażby z Europy. Pamiętajmy oczywiście o bardzo dużym zróżnicowaniu cenowym dubajskiego rynku i średnim metrażu lokali wyraźnie większym niż w Polsce.

Ustalenie dokładnej liczby Polaków posiadających własne nieruchomości w Dubaju nie jest łatwe. Raport EU Tax Observatory (Foreign investment in the Dubai housing market, 2020-2024)[3] wskazuje, że w I poł. 2022 r. dubajskie nieruchomości mieszkaniowe warte 137 mln USD miało 274 obywateli Polski. Ten wynik był zaniżony, gdyż bazował na niepełnych i nieoficjalnych danych katastralnych. Oczywiście, od 2022 r. liczba Polaków inwestujących w Dubaju oraz innych emiratach ZEA prawdopodobnie wzrosła.

[1] Źródło: https://dmo.dof.gov.ae/en/news-and-publications/latest-press-releases/dubai-s-real-estate-market-records-new-historic-milestone-with-transactions-exceeding-aed917-billion-usd-2497-bn-in-2025/

[2] Źródło: https://dubailand.gov.ae/media/c5ejvvoe/annual_report_2024_english.pdf

[3] Źródło: https://www.taxobservatory.eu//www-site/uploads/2024/05/Note_Foreign-investment-in-the-Dubai-housing-market.pdf

Autor: Andrzej Prajsnar

Źródło: RynekPierwotny.pl

Najnowsze z tej kategorii