RynekPierwotny.pl: Nie ceny mieszkań, lecz drożejące kredyty mogą pokrzyżować plany kupujących
Choć sytuacja osób planujących zakup mieszkania wygląda na pierwszy rzut oka coraz lepiej, eksperci RynekPierwotny.pl studzą entuzjazm. Prawdziwym wyzwaniem w najbliższych miesiącach mogą okazać się nie ceny mieszkań, lecz koszt finansowania. O ile bowiem zdolność kredytowa części gospodarstw domowych właśnie się poprawiła, o tyle jednocześnie pojawiają się sygnały, że dostępność mieszkań może wkrótce zacząć się kurczyć.
Pierwsze sygnały z rynku kredytowego są jednak wyraźnie pozytywne. Po ubiegłorocznej serii obniżek stóp procentowych rynek hipotek zaczął odzyskiwać wigor. Według danych Biura Informacji Kredytowej w lutym wnioski o kredyt mieszkaniowy złożyło ok. 44,5 tys. osób. To aż o 23% więcej niż miesiąc wcześniej i jednocześnie o tyle samo więcej niż wynosiła średnia miesięczna z 2025 r.

Równocześnie wzrosła liczba pozytywnych decyzji kredytowych. W styczniu banki udzieliły kredytu mieszkaniowego 21,8 tys. gospodarstw domowych – zarówno tym, którzy planowali zakup mieszkania, jak i osobom refinansującym wcześniejsze, droższe zobowiązania. Wynik był o 4% lepszy niż miesiąc wcześniej oraz aż o 32% wyższy niż rok temu. Dla porównania, miesięczna średnia za cały 2025 r. wynosiła 19,9 tys. decyzji.
Co ważne, nie sprawdziły się obawy, że podwyższenie stawki CIT z 19% do 30% w 2026 r. skłoni banki do podnoszenia marż. Stało się odwrotnie — presja konkurencyjna wymusiła ich obniżki.
– Zamiast oczekiwanych podwyżek marż zobaczyliśmy ich spadek. Banki zaczęły aktywnie walczyć o klientów, a to przełożyło się na wzrost zdolności kredytowej przeciętnie zarabiających gospodarstw domowych – komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl
Kto zyskał najwięcej? Zdolność kredytowa znów rośnie
Analiza Rankomat.pl obejmująca oferty dziesięciu banków pokazuje, że w lutym singiel zarabiający 6 tys. zł netto mógł liczyć przeciętnie na ok. 451,1 tys. zł kredytu z okresowo stałym oprocentowaniem – o ok. 1% więcej niż miesiąc wcześniej. Bezdzietna para z dochodem 8 tys. zł netto mogła liczyć średnio na 559 tys. zł finansowania, również o ok. 1% więcej niż w styczniu. Największą poprawę zanotowały rodziny z jednym dzieckiem i dochodem 10 tys. zł netto – ich zdolność kredytowa wzrosła o ok. 2%, osiągając poziom 662,4 tys. zł.

Na pierwszy rzut oka może się to wydawać niewielką zmianą. W praktyce jednak każdy dodatkowy procent zdolności kredytowej przekłada się na wyższy budżet zakupowy. Przy 20-procentowym wkładzie własnym singiel mógł w lutym dysponować kwotą ok. 562,7 tys. zł. W przypadku bezdzietnej pary było to już blisko 699 tys. zł, natomiast rodzina z dzieckiem mogła myśleć o mieszkaniu wartym ok. 828 tys. zł.
Większa zdolność kredytowa to większy wybór mieszkań
Ponieważ ceny mieszkań w ostatnich miesiącach w wielu miastach się ustabilizowały, wzrost zdolności kredytowej automatycznie przełożył się na większą dostępność lokali. Najbardziej odczuli to single z dochodem 6 tys. zł netto. W Łodzi w zasięgu ich budżetu znajdowało się w lutym aż 6,3 tys. mieszkań. W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii było ich ok. 5,6 tys., w Poznaniu – ok. 2,4 tys., a w Trójmieście i we Wrocławiu – po ok. 1,5 tys.
W Warszawie takich mieszkań było ok. 1,4 tys., czyli nieco więcej niż miesiąc wcześniej. Najbardziej spektakularną poprawę widać jednak w Krakowie. Liczba mieszkań dostępnych dla singla wzrosła tam aż o 15%, przekraczając poziom 700 lokali. Jeszcze rok temu dla wielu singli stolica Małopolski była rynkiem niemal poza zasięgiem.

Bezdzietne pary dysponujące budżetem ok. 699 tys. zł również mogły liczyć na większy wybór. Największą poprawę odnotowano w Trójmieście, gdzie liczba dostępnych mieszkań wzrosła do ok. 2,9 tys. W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii oferta sięgała 8,1 tys. lokali, w Poznaniu – ok. 4,4 tys., a w Krakowie – ok. 3,3 tys.
Największym rynkiem dla gospodarstw domowych o przeciętnych dochodach pozostaje jednak Łódź, gdzie w zasięgu takiego budżetu znajduje się ok. 8,4 tys. mieszkań. We Wrocławiu oferta utrzymuje się na poziomie ok. 4,2 tys. lokali, natomiast w Warszawie wynosi ok. 4,4 tys., choć w ostatnim miesiącu nieco się zmniejszyła.

Najszerszy wybór – co nie jest zaskoczeniem – mają rodziny z dzieckiem dysponujące budżetem ok. 828 tys. zł. W Łodzi w ich zasięgu znajduje się ok. 9,4 tys. mieszkań, a w Warszawie ok. 7,6 tys. We Wrocławiu liczba takich lokali sięga ok. 6,3 tys.
Pozytywnie wyróżniają się także miasta Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Poznań i Trójmiasto. W pierwszym z tych rynków liczba dostępnych mieszkań wzrosła do ok. 9,4 tys., w Poznaniu do ok. 5,7 tys., natomiast w Trójmieście przekroczyła poziom 4,1 tys. lokali.
– Trzeba pamiętać, że ceny ofertowe nie zawsze są ostateczne. Część deweloperów oferuje dziś rabaty lub dodatkowe zachęty zakupowe, dlatego realna dostępność mieszkań może być nieco większa niż wynika to z samych cen ofertowych – zaznacza Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Rynek może szybko zmienić kierunek
Jednocześnie na horyzoncie pojawiają się czynniki, które mogą odwrócić ten pozytywny trend. Luty przyniósł bowiem wyraźny spadek aktywności inwestycyjnej deweloperów, co w wielu największych miastach przełożyło się na kurczącą się liczbę dostępnych mieszkań.
Do tego dochodzi niepewność związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie i gwałtownym wzrostem cen paliw. Jeśli napięcia geopolityczne będą się nasilać, może to pogrzebać nadzieje na kolejne obniżki stóp procentowych w tym roku.
W takiej sytuacji osoby planujące zakup mieszkania stają dziś przed trudnym dylematem. Z jednej strony zdolność kredytowa właśnie się poprawiła, a oferta mieszkań w wielu miastach pozostaje bardzo szeroka. Z drugiej – oferta najtańszych lokali może w kolejnych miesiącach stopniowo topnieć. Ponadto ewentualne pogorszenie sytuacji gospodarczej mogłoby skłonić banki do zaostrzenia polityki kredytowej lub podniesienia marż, co automatycznie ograniczyłoby możliwości finansowe wielu kupujących.
– Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że ceny mieszkań przestały być głównym problemem kupujących. W najbliższych miesiącach o ich decyzjach może przesądzić dostępność kredytu – komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Autor: Marek Wielgo
Źródło: RynekPierwotny.pl
24.03.2026Analizy ekspertówRaporty i analizyRemont to przeżytek. Polacy wolą wprowadzać się „na gotowe”
Jeszcze dekadę temu samodzielne urządzanie mieszkania było dla wielu Polaków niemal rytuałem przejścia. Własne „M” oznaczało nie tylko kredyt, ale też tygodnie spędzone w marketach budowlanych, telefony do „sprawdzonego fachowca z polecenia” i niekończące się decyzje o płytkach, panelach czy kolorze ścian. Dziś coraz częściej jest odwrotnie. Coraz więcej kupujących nie chce już mieszkania jako projektu do dokończenia, tylko jako gotowy produkt do życia.
23.03.2026Analizy ekspertówRaporty i analizyWindy mają swoje święto, a Polacy… coraz większe windowe potrzeby
Aktualnie w Polsce jest użytkowanych ponad 160 000 wind. To jednak niewystarczająca liczba, o czym warto przypomnieć z okazji Dnia Windy (23 marca). Przypadający na 23 marca Dzień Windy to dobra okazja, aby przypomnieć o tym, że w Polsce jest użytkowanych ponad 160 000 wind. Dokładniej rzecz ujmując: w dniu 18 marca 2026 r. pod nadzorem Urzędu Dozoru Technicznego znajdowały się 160 362 dźwigi osobowe oraz towarowo‑osobowe. Systematycznie rosnąca liczba wind robi wrażenie, ale wiadomo, że jest ona zbyt mała w warunkach szybko starzejącego się społeczeństwa. Na ten aspekt uwagę zwracają eksperci portalu GetHome.pl. Windowe problemy będą bowiem w pewnym zakresie kształtować rynek lokali mieszkalnych. Już teraz obecność windy staje się ważnym kryterium zakupowym dla wielu osób (nie tylko starszych). Natomiast wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe stają przed problemem - bardziej demograficznym niż prawnym.
20.03.2026Analizy ekspertówRaporty i analizyW których miastach lasy zajmują największy obszar? [Ranking GetHome.pl]
W polskich miastach trwa zielona rewolucja. Z analizy portalu GetHome.pl wynika, że w ciągu pięciu lat Wrocław zyskał aż 807 ha terenów leśnych, Poznań – ok. 500 ha, a Kraków – ok. 250 ha. Najbardziej zalesionym miastem wojewódzkim jest Zielona Góra, gdzie lasy zajmują ponad połowę powierzchni miasta.
- 18.03.2026Analizy ekspertówRaporty i analizy
Konflikt na Bliskim Wschodzie będzie uderzać w polski rynek mieszkań
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała gwałtowne reakcje na rynkach finansowych – drożeje ropa i inne surowce, rośnie niepewność inwestorów, a indeksy giełdowe spadają. Choć toczy się on tysiące kilometrów od Polski, jego skutki będą stosunkowo szybko docierały także na krajowy rynek nieruchomości. Droższa energia oznacza wyższe koszty produkcji materiałów budowlanych, wzrost inflacji i ryzyko utrzymania stóp procentowych, a nawet ich wzrostu. W efekcie deweloperzy mogą mierzyć się z rosnącymi kosztami inwestycji w momencie, gdy popyt na mieszkania staje się coraz bardziej ostrożny.
- 13.03.2026Analizy ekspertówRaporty i analizy
Komfort akustyczny mieszkań – nowe wyzwanie rynku nieruchomości
Wraz z rozwojem miast i rosnącą gęstością zabudowy coraz większą uwagę zwraca się na jakość życia w mieszkaniach. Jeszcze do niedawna w rozmowach kupujących dominowały takie kwestie jak lokalizacja, metraż czy cena. Tymczasem zdaniem analityków portalu RynekPierwotny.pl dziś coraz częściej pojawia się także temat komfortu akustycznego mieszkań – czyli ochrony przed hałasem w mieszkaniu i przenikaniem dźwięków od sąsiadów – który ma istotny wpływ na codzienne funkcjonowanie mieszkańców.